Jakie mogą być konsekwencje nieuprawnionego używania przez pracownika służbowego sprzętu w celach prywatnych?

Kilka lat temu Sąd Najwyższy wypowiedział się w sprawie zasad i podstaw odpowiedzialności pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy przez pracownika wykorzystującego powierzony mu telefon służbowy w celach prywatnych.1

O co chodziło w sprawie?

Pracodawca pozwał swojego byłego pracownika o zapłatę kwoty 37.000 zł wraz z odsetkami tytułem odszkodowania. Kwota ta wynikała z faktur, jakie wystawił pracodawcy operator komórkowy. Jak pracodawca ustalił, jeden z jego pracowników korzystał z telefonu służbowego do celów prywatnych, m. in. dzwonił za granicę w dni wolne od pracy, korzystał z Internetu udostępnionego w telefonie po godzinach pracy (np. ściągał duże pliki, czy wykorzystywał telefon jako źródło Internetu w swoim miejscu zamieszkania). Reklamacja złożona przez pracodawcę nie odniosła skutku – operator bowiem wykazał, że usługi były wykonane i bez wątpienia były świadczone na urządzeniu przypisanym do byłego pracownika. Pracodawca rozwiązał z pracownikiem umowę w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP (ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych) i – jak już wiemy – pozwał go o zapłatę wskazanej wyżej kwoty. 

Sąd pierwszej instancji nie miał wątpliwości co do zasadności roszczenia pracodawcy i zasądził całą dochodzoną kwotę wraz z odsetkami. W ocenie sądu pozwany swoim zachowaniem wyrządził pracodawcy szkodę w sposób umyślny skoro z pełną świadomością korzystał z telefonu służbowego do celów prywatnych, a ponadto sam przyznał, iż przewidywał, że rachunek może być wyższy niż standardowy i był gotowy uregulować tę nadwyżkę zanim został powiadomiony o rzeczywistej wysokości faktury. Sąd pierwszej instancji uznał, że bez znaczenia było czy pozwany zdawał sobie sprawę z możliwej wysokości szkody, którą mógł w ten sposób wyrządzić swojemu pracodawcy i czy celowo do tego zmierzał, gdyż wystarczające do poniesienia przez niego odpowiedzialności było udowodnienie zamiaru ewentualnego. Sąd uznał również, że istniał związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy korzystaniem pozwanego ze służbowego telefonu do celów prywatnych a szkodą powstałą u pracodawcy, skoro to właśnie to nieuprawnione korzystanie spowodowało, iż faktura za telefon pozwanego wyniosła 37.000 zł.

Sprawa, na skutek apelacji pozwanego pracownika, trafiła jednak do sądu drugiej instancji, który sprawę ocenił odmiennie i powództwo oddalił. W ocenie sądu znaczenie miało to, że pracodawca nie poinformował pracownika, jaki plan taryfowy jest przypisany do jego telefonu, a tym samym nie wypełnił spoczywającego na nim obowiązku poinformowania pracownika o jego uprawnieniach i obowiązkach. Sąd ten uznał również, że pracodawca miał możliwość monitorowania używania telefonów służbowych przez pracowników, z czego nie korzystał, jak też indywidualnego określania planów taryfowych dla poszczególnych pracowników. W tym stanie rzeczy, zdaniem sądu, konieczność pokrycia kosztów przekroczenia przez pracownika planu taryfowego obciąża wyłącznie pracodawcę w ramach ryzyka związanego z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. 

Pracodawca – powód zdecydował się na wniesienie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego, który przyjął ją do rozpoznania, uznając ją zresztą za oczywiście uzasadnioną. 

Jak sprawę ocenił Sąd Najwyższy?

Sąd Najwyższy nie dopatrzył się żadnej podstawy prawnej do obciążania pracodawcy kosztami samowolnego używania przez pracownika służbowego sprzętu do celów prywatnych. 

Sąd podkreślił umyślny charakter działania pracownika, który zapoznawszy się z ustalonym u pracodawcy regulaminem pracy, powinien był wiedzieć, że pracodawca nie dopuszcza używania sprzętu służbowego do celów prywatnych, a mimo to – co zostało w sprawie wykazane – świadomie naruszał ten zakaz. Uwolnić pracownika od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną pracodawcy mogłoby tylko ewentualne wykazanie, że wykonywał połączenia telefoniczne czy internetowe na służbowym sprzęcie w celach służbowych. Jedynie wówczas można by rozważać zastosowanie art. 117 § 2 Kodeksu pracy, wedle którego pracownik nie ponosi ryzyka związanego z działalnością pracodawcy, a w szczególności nie odpowiada za szkodę wynikłą w związku z działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka. Żadnego znaczenia dla sprawy nie miało również niepoinformowanie pracownika przez pracodawcę o planie taryfowym przypisanym do jego telefonu, skoro bezsprzecznie telefon ten w ogóle nie miał być wykorzystywany do celów prywatnych.

W konsekwencji Sąd Najwyższy uznał, że pracownik odpowiada za szkodę wyrządzoną umyślnie pracodawcy (w pełni świadomie korzystał z telefonu poza godzinami pracy w celach prywatnych i to w pełnej wysokości. Na gruncie zasad pracowniczej odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną pracodawcy z winy umyślnej nie obowiązuje bowiem jej ograniczenie do kwoty nieprzekraczającej równowartości 3- miesięcznego wynagrodzenia za pracę przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody (art. 122 Kodeksu pracy), przy tym – w ocenie Sądu Najwyższego – w okolicznościach tej sprawy podstawę odpowiedzialności pracownika za szkodę mogłyby stanowić także odpowiednio stosowany przepis art. 415 Kodeksu cywilnego (odpowiedzialność deliktowa). 

Przy okazji Sąd Najwyższy zauważył jednak, że nie oznacza to, że pracownik zawsze może być pozbawiony możliwości incydentalnego skorzystania np. ze służbowego telefonu czy komputera dla ważnych celów prywatnych – o ile jednak takie działania nie wyrządzają pracodawcy szkody ani nie podważają istoty stosunku pracy i zasad współżycia społecznego. 

1. Wyrok z dnia 22 marca 2016 r., II PK 31/15

Dumnie wspierane przez WordPressa | Motyw: Baskerville 2. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑