Proces w czasach zarazy, czyli o wymiarze sprawiedliwości w dobie epidemii

Obecnie obowiązujący na obszarze Rzeczpospolitej Polskiej stan epidemii w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2 wpływa na niemal każdą płaszczyznę funkcjonowania państwa i społeczeństwa, w tym także na wymiar sprawiedliwości. W efekcie, stosując się do zaleceń Ministerstwa Sprawiedliwości, sądy wszystkich szczebli odwołały większość zaplanowanych rozpraw oraz posiedzeń jawnych. Wyjątek stanowią sprawy pilne dotyczące m. in. opieki nad małoletnimi, umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym czy tymczasowego aresztowania, które nie mogą być przesunięte na inny termin. Zawieszono także bezpośrednią obsługę interesantów na rzecz kontaktu telefonicznego i elektronicznego ograniczając tym samym możliwość korzystania z biur obsługi interesantów, czytelni akt, biur podawczych i kas sądowych. 

Chociaż początkowo zmiany w organizacji pracy sądówmiały obowiązywać do dnia 31 marca 2020 r., to z uwagi na aktualną sytuacją epidemiologiczną związaną z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, sądy zdecydowały się przedłużyć ten termin do końca kwietnia br. 

Nadzwyczajne przepisy ustawowe dla wymiaru sprawiedliwości

Jako że sytuacja nadzwyczajna wymaga nadzwyczajnych działań, Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało o opracowaniu projektu nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, która umożliwi funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w szczególnych warunkach związanych z przeciwdziałaniem epidemii. Chodzi między innym o zagwarantowanie rozpatrywania w sądach spraw pilnych, wymagających bezwzględnego rozpoznania. Musi być to możliwe również wtedy, gdy sąd w danej miejscowości zostanie na pewien okres całkowicie zamknięty, na przykład z  powodu konieczności poddania kwarantannie sędziów, asesorów sądowych lub pracowników sądu. 

Projekt zmian zaproponowanych przez resort sprawiedliwości w specustawie dotyczącej COVID-19 zakłada więc m.in. określenie jednolitego katalogu spraw pilnych, uregulowanie możliwości przekazywania między sądami zadań niecierpiących zwłoki, uproszczenie delegowania sędziów tam, gdzie są największe potrzeby kadrowe, wstrzymywanie i zawieszanie biegu terminów procesowych oraz materialnoprawnych w wielu sprawach, a także ukształtowanie niektórych stosunków prawnych w okresie zagrożenia epidemicznego. 

Wpływ epidemii na postępowania sądowe

Bezspornym pozostaje fakt, że pomimo licznych prób zniwelowania skutków epidemii, będą one odczuwalne jeszcze przez długi okres po jej wygaśnięciu. Nie inaczej sytuacja przedstawia się, jeśli chodzi o polski wymiar sprawiedliwości – wstrzymane procesy sądowe oraz odwołanie większości rozpraw w sądach oznacza niemal na pewno, iż średni czas trwania procesów znacznie się wydłuży, pogłębiając i tak już niemałe przewlekłości. 

Ze zgromadzonych przez Ministerstwo Sprawiedliwości danych statystycznych dotyczących długości postępowań sądowych wynika, że średni czas postępowania w 2018 r. wynosił ogółem 5,4 miesiąca, przy czym średni czas trwania postępowania sądowego w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych w sądach rejonowych liczył sobie nieco ponad 6 miesięcy, a w sądach okręgowych prawie 9 miesięcy. Epidemia koronawirusa i spowodowane nią dodatkowe opóźnienia z pewnością negatywnie odbiją się na tych statystykach. Otwarte pozostaje pytanie, w jak dużym stopniu to nastąpi.